niedziela, 19 stycznia 2014

Gdyby?




- Pamiętasz ten film „Ile waży koń trojański?" - spytała jakby od niechcenia.
Paweł odczekał, aż kelner skończy napełniać kieliszki winem i odpowiedział: - tak, pamiętam. To o tej dziewczynie, co przenosi się w czasie by odszukać swojego drugiego męża i wyjść za niego pomijając stracone lata z pierwszym?
- Ten sam - Iza uśmiechnęła się podnosząc kieliszek do ust.
- A Ty? - dodała po chwili - gdybyś miał taką możliwość, to co zrobiłbyś?
- Lubimy się, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, bo w naszej sytuacji jedynie na tyle możemy sobie pozwolić. Ale gdybym miał taką możliwość, to wtedy poszukałbym Ciebie.
- Jesteś kochany - delikatnie dotknęła jego dłoni. A mój mąż powiedział, że wtedy myślałby o numerach Totolotka.
- Twój mąż jest praktycznym człowiekiem - Paweł uśmiechnął się, ale uśmiech szybko zniknął z jego twarzy. - A Ty? Szukałabyś mnie?
- Nie - Iza cofnęła rękę na brzeg stołu - przecież nie możesz mieć dzieci.


31 komentarzy:

  1. No własnie, gdyby...
    Myślę,ze każdy ma własną ścieżkę która kształtuje jego samego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie należy jej zmieniać takimi słowami?

      Usuń
  2. No masz ci los :(
    Znów sponiewierałeś tego Pawła :(

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuuuuuuuuuuuuuu jakie rozczarowanie. ciekawe jaką miał minę :)
    takie podróże w czasie i zmiany nie są zbyt dobre, bo można sobie nieźle namieszać.
    ja bym nie zmieniła nic, mimo wszystko, chociaż....

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby... nie byłoby tak jak teraz...
    Ale znam osoby, które poszłyby tą samą drogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy pójście tą samą drogą jest rozwiązaniem?

      Usuń
    2. Myślałam o osobach, które wybrały (raczej) właściwą drogę, po prostu dobrze im:)
      Co do Twojego pytania: pójście tą samą drogą z możliwością naprawy błędów... pewnie jest to rozwiązanie... ale dla tych, którzy chcieliby coś naprawiać.

      Usuń
  5. - Zastanawiałaś się kiedyś, co by było gdyby?
    - Gdyby co? – Zamrugała – Setki razy myślałam o tym, co by było, gdybym się nie urodziła.
    - Głuptas – uśmiechnął się i dał jej pstryczka w nos – A kiedy na przykład nie wiesz, co masz zrobić i zastanawiasz się, czy postąpić tak czy inaczej...
    - I kto tutaj jest głuptasem? Takie myślenie jest głupie. Bo tracimy na nie czas, zamiast wziąć się do roboty.
    - A jeśli podejmiemy złą decyzję?
    - A jeśli dobrą? Siedząc i myśląc nie podejmujemy żadnej, co jest chyba najgorsze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesowny mężczyzna jest mężem praktycznej kobiety....chyba nie muszą cofać się w czasie i nic zmieniać, pasują do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak daleko chyba nie poszedłbym w swoich wnioskach.

      Usuń
  7. Kobiety sa bardzo, bardzo...wybiegajace w przyszlosc, bo trzeba zadbac o siebie i dzieci!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się, czy on powiedział jej to, co chciała usłyszeć czy to, co myślał naprawdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak nie ma znaczenia, bo to tylko gdybanie :)

      Usuń
  9. Zastanawianie się, "co by było gdyby..." jest najgorszą rzeczą. I czasem najbardziej boli...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ukochany film :) dobrze, że nie mam możliwości cofnięcia się w czasie - pewnie bym dużo namieszała haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cofaniem w czasie, to wolę "Powrót do przyszłości" :)

      Usuń
  11. Nie ma co więcej mówić z tej Izy to wredna małpa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wredne małpy są tylko w czerwonym. Prezes już dawno dał wykładnię :)

      Usuń
  12. Nie wiem, czy cos bym chciała zmieniać, gdybym miała taką możliwość... nawet tych złych doświadczeń, które były moim udziałem, nie żałuję... dzięki nim, jestem kim jestem, zahartowałam się w ogniu jak stal :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...