sobota, 4 stycznia 2014

Dzieciństwo jest dob­re dla­tego, że każdy dzień zaczy­na życie na no­wo, bez ciężaru dnia wczorajszego


49 komentarzy:

  1. Ale my już niestety musimy żyć z ciężarem dnia wczorajszego. Wspaniałe dzieciństwo już za nami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko skleroza może nas uratować...

      Usuń
    2. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Usuń
    3. znaczy: błogosławieństwo w Alzheimerze? ;)

      Usuń
    4. Spokojnie, bo zaraz się tu zrobi szpital na peryferiach :) Zwykła skleroza wystarczy :)

      Usuń
  2. I czasem się leją łzy czyste i rzęsiste...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, tak z perspektywy czasu to moje dzieciństwo takie różowe nie było, i jako dorosła dziwię się, że tą beztroskę czułam. Pewnie tak już miałam od urodzenia, że ważne dla mnie były chwile i tak pozostało...
    P.S. Dasz drugie w kolorze? Musi być śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moje do różowych nie należało. Ale byliśmy dziećmi. Każdy dzień zaczynaliśmy bez bagażu dnia poprzedniego. Dopiero będąc dorosłymi odnajdujemy te bagaże.
      Niestety, mam tylko wersję czarno-białą.

      Usuń
    2. W porządku, tą się zadowolę:).
      Kiedy byłam mała, kiedy byłam mała, ech! :)

      Usuń
    3. Ciekawe czy trafiłabym kolorami:))

      Usuń
    4. A propos kolorów... COŚ dla Was.
      Przyznaję się bez bicia, wymiękłam :)

      Usuń
    5. Ina, nudzisz się? Na mrocznym blogu test o kolorach? Toż to bluźnierstwo!

      Usuń
  4. To prawda, dlatego tak często człowiek wraca do tych beztroskich chwil. Zamykasz oczy i już jesteś w innym świecie... przyjaznym i szczęśliwym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak! Przeszłość jest zawsze bezpieczniejsza pod teraźniejszości:)

      Usuń
    2. Ostatnio często tam podróżuję.

      Usuń
  5. W dobrym dzieciństwie nie ma ciężaru dnia wczorajszego i troski o dzień następny.
    Niestety, nie zawsze tak w życiu bywa.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troski dorosłości przysłaniają trudy dzieciństwa.

      Usuń
  6. I tak się staram....choć dzieckiem już nie jestem :)
    Ale wszelkie spory zakańczam przed zmrokiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech....bo widzisz złość i smutki nie dałyby mi zasnąć. Smutki wypływają z łzami, a rano.....rano wszystko jest jakby inne, lepsze, jaśniejsze

      Usuń
    2. Płaczę....teraz już mniej. Dół dopada rzadziej.
      Ale rok temu, kiedy byłam potłuczoną szklanką, płakałam prawie codziennie.

      Usuń
  7. to zdjęcie ogromnie mi się podoba... :)
    piękno przyrody i mały człowiek zmierzający do celu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, ten młodzieńczy zapał i pierwsze ideały.

      Usuń
  8. Jedyne co się Panu Bogu udało to dzieciństwo....mam na myśli dobre dzieciństwo :)))

    A co się nie udało??? wszyscy dobrze wiemy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam straszne dzieciństwo...ale i tak miło wspominam, bo jak powiedziałeś, bez bagażu :))

      Usuń
    2. Czasem się zastanawiam, jak będą wspominać dzieciństwo nasze dzieci? Gośka napisała na fejsie, że mnie kocha... Skończyłem Battlefield 4 w 8 godzin... Ten cholerny Samsung ma mnie w nosie, bo nie wypuścił upgrade Androida...

      Usuń
  9. Proponuje pielegnowanie dziecka w sobie. Wierz mi, warto. Staje sie minimalistka, pozbywam sie bagazu, tego z doswiadczen tez. Po prostu to sa pewnego rodzaju ksiazki, ktore zamykam, stawiam na zyciowa polke i juz. Czasem wracam, tak jak sie wraca do dobrej ksiazki, ot, co:)
    Polecam, ale kazdy wie najlepiej, co jest dla niego dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy sposób na pielęgnowanie w sobie dziecka jest dobry.

      Usuń

  10. ,,Kiedy byłem,
    kiedy byłem małym chłopcem, hej,
    wziął mnie ojciec,
    wziął mnie ojciec i tak do mnie rzekł:
    Najważniejsze co się czuje,
    słuchaj zawsze głosu serca, hej.

    Kiedy byłem,
    kiedy byłem dużym chłopcem, hej,
    wziął mnie ojciec,
    wziął mnie ojciec i tak do mnie rzekł:
    Głosem serca się nie kieruj,
    tylko forsa ważna w życiu jest.

    Wicher wieje,
    wicher słabe drzewa łamie, hej,
    wicher wieje,
    wicher silne drzewa głaszcze, hej.
    Najważniejsze to być silnym,
    wicher silne drzewa głaszcze, hej."

    Spora sprzeczność przekazu ze strony ojca. ;-)
    Ciekawa jestem, którą opcję wybrał jego syn...
    Pewnie się całe życie wahał.

    Zdjęcie urokliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odszukamy skarb piratów,
      zasadzimy w wannie kwiatów,
      wykradniemy kurze piórko,
      zaśpiewamy coś ogórkom,
      przykleimy wąsy mamie,
      zjemy szpinak na śniadanie,
      odnajdziemy krasnoludka,
      upieczemy z dżemem udka,
      zbudujemy statek wielki,
      założymy krowie szelki,
      wymyślimy szampon w proszku,
      damy do budyniu groszku,
      nauczymy kaczkę pływać,
      gwiazdki z nieba będziem zrywać,
      posłuchamy jak lew miauczy.
      Tylko czy mi życia starczy?

      Usuń
    2. Sam to napisałeś??
      Rewelacja :))

      Usuń
    3. I ja się na to wszystko piszę :))))
      podoba mi się!

      Usuń
  11. a co jeśli dzieciństwo jest wstrętne??? a ciężar nie jest problemem dnia wczorajszego tylko stanowi teraźniejszość? czasami wolę dorosłość, a czasami nic. wolę marzyc o przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie dlatego warto pielęgnować w sobie dziecko, aby nie żyć WCZORAJ
    tylko
    TERAZ i
    TUTAJ
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. mimo, ze roznie bywalo, dziecinstwo wspominam jak sen i ciagle czerpie z niego sile, wlasciwie nigdy nie wyroslam z niego; taka stara baba z dzieciecym spojrzeniem na swiat; ale to moze czasem uratowac! :)
    bardzo pielegnuje moje wewnetrzne dziecko; uwielbiam fotografowac rowery, jak i puste lawki, zawsze wzruszaja mnie zdjecia rowerow, jakis fetysz czy co?
    nie wiem, czy cie w Nowym Roku widzialam, jesli nie to wszystkiego naj, oby byl lepszy niz poprzedni; rzeczywiscie publikujesz jak szalony, nie nadazam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem przystopuję. Obiecuję.
      W rowerach jest coś magicznego. Ostatnio przypadkiem znalazłem się w miejscu, w którym nauczyłem się jeździć na rowerze. Wzruszyłem się.

      Usuń
  14. Nie obiecuj... nie trzeba... dobrze ci to wychodzi:) nie lubimy jak przestajesz publikowac:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...