czwartek, 28 listopada 2013

To już koniec


50 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Znam tę melodię od lat, bardzo ją lubię, choć to wykonanie odkryłem niedawno. W najbliższym czasie przybliżę Wam inne wykonania.

      Usuń
  2. Życie się nie kończy, lecz przemienia. Ta melodia jest częścią rytuału przejścia w inny stan bytowania.
    Poza tym zegar na stronie odmierza czas z optymizmem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liść jest jak buddyjska Saṅsāra, więc można powiedzieć, iż śmierć dla niego nie ma znaczenia.

      Usuń
  3. Nie lubię słowa koniec.....
    Muzyka piękna.....obrazy niesamowite
    Chcesz żebym się tak z rana rozkleiła? Potem się nie posklejam sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie koniec w sensie definitywnym, a jedynie koniec czegoś, co warte jest pożegnania. A musisz przyznać, że jest cudowne.

      Usuń
  4. Nie, nieprawda!
    To tylko ta cudna muzyka ukoiła go do snu zimowego.
    Odrodzi się na wiosnę.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie było, jest i będzie. Czasem szkoda, że my tak nie potrafimy.

      Usuń
  5. A w tle głos Kayah...
    Piękne, ale czemu odbierasz nadzieję? Znowu poszarzało, pociemniało, zabolało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odbieram nadziei, żegnam go jedynie, by powitać za 112 dni :)
      P.S.
      Kayah będzie trochę później :)

      Usuń
  6. ...jeśli coś się kończy to i coś się zaczyna, koniec jednego jest początkiem drugiego.

    OdpowiedzUsuń
  7. celowo go wytaplałeś w błocie?? piękny obraz, ale ja wole usiąść przy liczniku i napić się kawki :)
    idziesz ze mną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, on po prostu upadł... i tak jakoś samo się to stało.
      Kawa? Ale bez mleka :)

      Usuń
    2. ja z Ty bez :) a co krowich dzyndzelków się boisz :)

      Usuń
    3. siedzę sobie i piję tę kawę z mlekiem i liczę :)
      mam nadzieję, że nie siorbię za głośno :D

      Usuń
  8. so simple and so beautiful ! will disappear in the secret of the earth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spring reborn as the Phoenix from the ashes.

      Usuń
  9. pozornie nic, a tyle piękna...

    OdpowiedzUsuń

  10. masz artystyczny dar łączenia obrazów z muzyką,piękne to skrzpcowe pożegnanie....\\
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne, prawda? Takie „sierdce szczipatielnoje”

      Usuń
  11. Smutno, że koniec... Jakoś nie przepadam za tym słowem.

    OdpowiedzUsuń
  12. smuteK
    tęsknOta
    Nadzieja
    Idziemy naprzód
    pozytywna Energia
    poCzątek nowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie tak to widzisz.
      :)

      Usuń
    2. A tak wogóle sa to moje odczucia podczas słuchania proponowanego przez Ciebie filmiku filmiku z muzyką Nigela Kenedy'ego.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Koniec może byc też początkiem, w myśl zasady: umarł król, niech żyje król.

      Usuń
  13. Liść zagrał ostatnie skrzypce... (chyba coś pomyliłam:))
    Świetnie dobrałeś zdjęcie do muzyki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy odkryłem Nigela Kennediego to było dla mnie objawienie - gdy Go zobaczyłem, to jeszcze większe! On cokolwiek by nie zagrał, to będzie arcydzieło! :)
    Muzyka bałkańska w jego wykonaniu zniewala! mogę tego słuchać godzinami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jestem na etapie odkrywania. Wcześniej słyszałem o nim, ale jakoś omijałem. Trafiłem na niego od strony Kroke.

      Usuń
  15. A może początek i zapowiedź zimy?

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze jest nowy poczatek...
    I nic nie trwa wiecznie. Radosc, smutek przeplataja sie nawzajem i jedno bez drugiego nie mialoby racji bytu...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamięć. Pamięć może być wieczna.
      Uściski

      Usuń
  17. odszedł cichutko, powróci wiosną. też żegnam już jesień powoli, i z wielkim trudem...

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za odwiedziny! Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...