poniedziałek, 25 listopada 2013

Kiedy tu jest zachód Słońca? Na ogół uda­je się nam wcisnąć go między dniem a nocą



79 komentarzy:

  1. jaka szkoda, że czasami zachód po prosu nie trwa wiecznie i z pominięciem nocy wskakuje w przepiękny wschód :)))
    chociaż po takim zachodzie i tej relaksującej muzyce, noc powinna być caaaaaałkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby te chwile trwały zbyt długo, nie odczuwalibyśmy niedosytu. Patrząc wiemy, że chwile są ulotne i należy je chłonąć bez opamiętania.

      Usuń
    2. Każda pora dnia ma swój urok. Jak napisał Caddi - nadmiar dobrego powoduje to, iż przestajemy go dostrzegać, delektować się nim.

      Usuń
    3. Masz rację Caddi - piękno trzeba kontemplować w takich dawkach, by zawsze pozostawał niedosyt.

      Usuń
    4. a ja tam jestem nienasycona i chcę same zachody i zachody i zachody i......:))))))))))))) i co teraz ?

      Usuń
    5. bo jak diabeł nie może to Polly pośle :) nie wiedziałeś o tym? :))))))))))

      Usuń
  2. Muszę wrócić do Pratchetta! Był czas, że bardzo mi się przejadł..., ale to już minęło!!! No i będzie powód żeby przetrwać zimę... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... Pratchett, grzane piwo z koglem-moglem i pierniczki to jest to, co pomoże przetrwać zimę :)

      Usuń
    2. piwo z koglem-moglem??????

      Usuń
    3. Nie piłaś? natychmiast musisz spróbować. Jest idealne na przeziębienia i zimowe wieczory. Ucierasz kilka żółtek z cukrem i zalewasz mocno ciepłym piwem. Mieszasz i wypijasz. Mniam

      Usuń
    4. Przecież te żółtka zetną się i będą jak kluchy :)

      Usuń
    5. A nie można tego osobno wypić??

      Usuń
    6. Nie zrobią się. Trzeba zostawić trochę zimnego piwa, wymieszać z koglem-moglem, a później zalać tym ciepłym lub wlać do ciepłego.
      A piwo wygląda tak

      Usuń
    7. wygląda jak latte :))))

      Usuń
    8. Nie do uwierzenia!!!
      I co jakieś przyprawy do tego? Co tam jest na wierzchu posypane?

      Usuń
    9. Ok. jak się rozchoruję, spróbuję :)
      Póki co nie mam odwagi :))

      Usuń
    10. Naprawdę nie ma się czego bać. To piwo działa trochę jak afrodyzjak: rozpala i przyjemnie osłabia :)

      Usuń
    11. Mmmmmm :))))) brzmi interesująco....

      Usuń
    12. Potwierdzam... dawno, bo dawno, ale kosztowałam tego smakołyku :) Naprawdę: to jest pyszne! Nie tylko na przeziębienia i choroby.

      Usuń
    13. I też Cię przyjemnie osłabiło? :)

      Usuń
    14. Było tak pyszne, że... nic więcej nie zapamiętałam :)

      Usuń
    15. Koleżanka opowiadała, że jej mąż będąc poza domem postanowił się... leczyć... A że nie pamiętał jak ona TO robiła, to wypił surowe jajko i popił piwem... Podobno też skuteczne :-))))))))))) Ale nie jestem pewna czy na przeziębienie...

      Usuń
    16. Mój znajomy po każdym kieliszku wódki wypija surowe żółtko :)

      Usuń
    17. Czyli tak: wódka, jajko, piwo...? Moja wyobraźnia zaczyna szaleć!!!!!!!!!! Muszę szybko zająć myśli, bo inaczej... skończy się tak jak się musi skończyć!

      Usuń
    18. Surowe żółtko - fuj! Natomiast napój piwno - żółtkowy skuteczny i pyszny. Mnie pomagał na chrypkę.

      Usuń
    19. Cóż... w sobotę Andrzejki, wszystkie opcje można wypróbować :)

      Usuń
  3. Zachody wzbudzają we mnie smutek i tęsknotę, za czymś bliżej nie określonym. A jeszcze ta muzyka.....rozłożyłeś mnie....teraz zeskrobuj z podłogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czuję się zasmutkowana...

      Usuń
    2. hej, dziewczyny, no co Wy? taki piękny zachód Dark nam zaserwował, a Wy się smutkujeci :) a jak Wam tak smutno, to rzućcie okiem na licznik wiosenny :))))

      Usuń
    3. Skrobanie z podłogi to nie jest dobry pomysł. Pomyśl o lampce wina.

      Usuń
    4. A może to nie zasmutkowanie, a tęsknota?

      Usuń
    5. Polly - podoba mi się Twój optymizm :)

      Usuń
    6. Pomyślałam zanim zaczęłam słuchać muzyki :)
      Polly jak ten licznik będzie miał o dwie cyfry mniej to się odsmutkuję

      Usuń
    7. No właśnie tęsknota....której nie jestem w stanie zdefiniować. Takie dziwne coś.

      Usuń
    8. Myślę, że ciepło koloru zachodzącego słońca niesie jednak jakąś nadzieję.

      Usuń
    9. Oj nadzieję to ja mam zawsze i mimo wszystko :)
      Inaczej nie szło by żyć :)

      Usuń
    10. Wiem coś o tym, choć z tą nadzieją to różnie u mnie bywa.

      Usuń
    11. Trzeba choćby resztki wyskrobać z zakamarków duszy. Nie można przestać marzyć i mieć nadzieję. To nadaje życiu sens :)

      Usuń
    12. a więc to Ty tak głośno skrobiesz, że ja spać nie mogę :)))) i potem dziwota, że chcę wschodu z pominięciem nocy, bo ja się wyspać nie mogę zwyczajnie :)))

      Usuń
    13. Wschody też? No tak, kobieta zmienną jest :)

      Usuń
    14. tak :) jutro poproszę jakieś wschodnie klimaty :)))

      Usuń
    15. Się zobaczy :) Mam jeszcze jeden zaległy temat, którego nie wrzuciłem, bo był u Ciebie.

      Usuń
  4. Piękny zestaw. Aczkolwiek jakoś tak hmm... nostalgicznie nastraja. Oczy jakieś takie się mokre robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One się spociły od ciepła tego słoneczka.

      Usuń
    2. Jednak przydałoby się coś do osuszenia...

      Usuń
  5. Dla mnie nostalgicznie i romantycznie....fajnie połączyłeś to ze sobą :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Oldfielda, jego utwory mają niesamowity klimat. Bardzo mi ten utwór pasował właśnie do tego zdjęcia. Zamierające życie, a mimo wszystko mnóstwo w tym ciepła i nadziei. Jak tak odebrałem ten widok, choć widzę, że są też inne reakcje. I to jest w tym świetne, że każdy widzi coś innego.

      Usuń
  6. Przy takim zachodzie i z taką muzyką to jesień nie straszna, ani nawet nadchodząca zima :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pozostałych porach roku pomyślimy, jak Twój licznik się trochę zlituje i zejdzie na niższy poziom :)

      Usuń
  7. Pięknie zarysowane na tle zachodu, koronkowa robota, misterność każdej gałązeczki daje bardzo subtelny efekt, a przecież już bez liści i niezbyt pięknych drzew.
    A muza... no.... wciągnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, nie zwróciłam aż tak uwagi, a te gałązki rzeczywiście wyglądają jak koroneczka. Bardzo delikatna do tego, z bardzo cienkiej przędzy... :)

      Usuń
    2. Krótko mówiąc: koronkowa robota :)

      Usuń
  8. A wiesz, że pomyślałam o zachodzie? Właśnie mi go zabrakło. Piękna pogoda w Warszawie, słońce świeciło mi podczas pracy , a jak doszło do finału... skryło się za wieżę kościoła i inne budynki. Myślę, że taki był zachód. Muzyczny zachód też super... ciepły, spokojny... jakieś oczekiwanie w tych nutach
    Jeszcze wróćę posłuchać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem to, co najpiękniejsze skrywa się przed nami. Ale to nie znaczy, że go nie ma.

      Usuń
    2. Twoje zdjęcie w tych samych kolorach co na filmiku... świetnie słucha się tej muzyki:)

      Usuń
    3. Polecam Oldfielda, świetna muza.

      Usuń
  9. Mowia, ze mozna miec tyle zachodow i wschodow slonca ile sie chce i na dodatek o ktorej badz godzinie i piwo, cynamon, kogel-mogel i wszystko co tylko chcesz... jesli tylko chcesz...
    J.

    OdpowiedzUsuń
  10. byłam, byłam, slad zostawiam, ale dziś zamiast na zachód to z nadzieja spoglądam na twój wiosenny licznik. Wymyśl cos bysmy tak mogli zime przeskoczyć jednym susem! wiem, że potrafisz!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam pomysł. Muszę to jeszcze dokładnie przemyśleć, ale może coś z tego będzie :)

      Usuń
  11. Ty masz duszę romantyka widzę. Każdy mój wyjazd nad morze równa się kolekcji nagrań. Stoimy na pomoście i nagrywamy zachód słońca. Nie ma dwóch identycznych
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem romantykiem. Chyba za późno się urodziłem :)

      Usuń
  12. Ten zachod dziala jak trzeba na wszystkie baby. No bo piekny

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziś jakoś nie mam weny do wyszukiwania wierszy czy piosenek, więc napiszę tylko: ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to nas wzięło na zachody ale jest w nich jakaś magia i nigdy nie ma dwóch jednakowych.
    Pozdrawiamy:
    ps:tęskno Ci za wiosną?, bo licznik już odmierza. Nam też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie mają w sobie wielką magię. Są przepiękne.
      Tak, tęsknię. Zima powinna być urzędowo zakazana :)

      Usuń
  15. Ach, mój ulubiony Terry Pratchett w tytule :) Każda myśl, która wyjdzie spod jego pióra jest złota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z tym zgodzić. Uwielbiam jego złote myśli.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...