niedziela, 3 listopada 2013

Śmierć liścia

 Wersja dla pesymistów

Wersja dla optymistów

56 komentarzy:

  1. Wolę wersję kolorową choć na śmierć liści się nie godzę.
    Wersja dla optymistów powinna pokazywać jak cudownie lekki złoty liść leci w kierunku nieba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paradoks liścia polega na tym, że całe życie jest w niebie a po śmierci spada do piekła na ziemi.

      Usuń
    2. Myślisz że z nami może być tak samo?

      Usuń
    3. Przecież my już mamy piekło na ziemi :)

      Usuń
    4. No właśnie....czyli byliśmy w niebie? To dlaczego ja nic nie pamiętam?

      Usuń
    5. Bo niebo dopiero przed nami :)

      Usuń
  2. Obie wersje nam się podobają chociaż kolorowa ma ciekawe barwy. A wiosną będzie odrodzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te liście obrazują nasze podejście do śmierci. Więc to od nas zależy jak ją będziemy postrzegać.

      Usuń
  3. Śmierć nie musi być szara, nawet zgon liścia niesie w sobie sens.... Opadające liście są pierzyną, stojącego sztywno drzewa...
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wyżej wspomniałem, czerń i biel lub kolor mogą być naszym podejściem do śmierci, a właściwie oswojenia się z nią i z umieraniem.

      Usuń
  4. A może zrobimy tak:
    Wersja dla pesymistów: Bóg jemu wynagrodził za to, bo mu dał cichą śmierć i lodowatą, bez żadnych bolów, bez żadnych omamień. Skonał i skościał, i stał się jak kamień.
    Wersja dla optymistów: "próchno staje się wszak z czasem płodną mierzwą, na której kiedyś dziewicze nawet bory wyrosnąć mogą (...) klęska nieodwołalna zaczyna się tam dopiero, gdzie rodzajną bądź co bądź próchnicę przysypią piaski jałowe"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot i dylemat... w sam raz na całe życie rozmyślania.

      Usuń
    2. Oby tylko nie rozmyślać za dużo, bo od tego boli głowa, rodzą się upiory i widzimy tylko jak coś cennego przecieka przez nasze place.

      Usuń
    3. Dlatego dobrze jest mieć kogoś w życiu, kto nie pozwoli na zbyt długie myślenie :)

      Usuń
    4. Hmm... Znaczy się, ałć.

      Usuń
    5. Żadne ałć, czasem wystarczy 5 minut by ktoś wypełnił Ci całe życie.

      Usuń
  5. A Ty zamiast reanimować, robiłeś zdjęcia, ech..;) Dla mnie kolor lepszy :) Pozdrowienia zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reanimując liścia można... dostać z liścia :)

      Usuń
  6. Wybieram wersję dla pesymistów. Jak już ma być śmierć niech będzie w szarej tonacji, bardziej wysmakowana, pozostawiająca pole do domysłów. Bo cóż o niej wiemy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten liść pokazany w dwóch kolorystycznych wersjach to taka prawda o nas samych i tym wszystkim, co dla nas ważne. Lubię czarno białe fotografie, bo uwypuklają istotne rzeczy, których nie widać w feerii barw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, z drugiej strony, czerń i biel uwypukla kontrasty. Ale piękno odcieni szarości jest dużo bardziej fascynujące niż nuda kolorów.

      Usuń
  8. Ja jednak wybiorę tą optymistyczną wersję. Cieplejsza taka jest.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepło, to jest to, czego szukamy całe życie. Również wtedy, gdy odchodzimy.

      Usuń
  9. Oczywiście wybieram wersje dla optymistów :D

    OdpowiedzUsuń
  10. :) Kolorem liści świat czarno biały.
    wieczna optymistka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech, coś skupiam się, skupiam i nie mogę sobie tego ostatniego dnia wyobrazić... jeszcze nie teraz:)
    Obydwie wersje dla mnie, bo klon to moje drzewo.
    Życie kolorem jest, w zależności od spojrzenia (podyktowanego nastrojem), zmienia barwy... no, to tyle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co sobie go wyobrażać, sam przyjdzie i to wtedy, gdy on zechce.

      Usuń
  12. Lisc... umiera w kazdym wydaniu i nie ma co sie oszukiwac!!!
    J;

    OdpowiedzUsuń
  13. obie wersję są ciekawe, ale wybieram dla pesymistów. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wybieram optymistyczną, bo tam wygląda jakby zasypiał, a nie umierał :) chociaż dla niektórych to jest to samo. usypiamy, a potem budzimy się, od nowa i gdzie indziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, Polly ma rację: on nie umiera tylko śpi :)
      świetne kolory...

      Usuń
    2. Chciałbym się obudzić w Chorwacji...

      Usuń
    3. tak, tak :) z butelką wina :)

      Usuń
    4. ale to miało być na emeryturze ;)

      Usuń
    5. Cały czas mowa o emeryturze :)

      Usuń
  15. kto to jest pesymista?
    dobrze poinformowany optymista!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Chwalę się (i Cię!): dziś po raz pierwszy skorzystałam z Twojej instrukcji wstawiania linków! I się udało! Wielkie dzięki :)

      Usuń
    2. Świetnie, prawda, że to łatwe? :)

      Usuń
    3. Tak, a ateista to opozycja dla Boga :)

      Usuń
  16. No i pan Radek wyśpiewał wszystko

    OdpowiedzUsuń
  17. Wersja optymistyczna lepsza, choć temat śmieci nigdy nie będzie optymistyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie będzie, ale można się z nią oswoić.

      Usuń
  18. Widzę, że Radka dodałeś do wpisu...zawsze dobrze się go słucha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uważam, że ta pieśń wyraża wiele prawd o śmierci i oo tym co po niej. Po śmierci ojca i mamy wiele osób z rodziny deklarowało mi wsparcie i pomoc. Później milczały, a dziś dowiaduję się, że jestem be, bo się odsunąłem od rodziny. Czasem myślę, że nawet na zdjęciu z rodziną nie bardzo...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...