wtorek, 12 listopada 2013

Ballada o dwóch siostrach



56 komentarzy:

  1. Ulubiona kołysanka mojej rocznej córeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przy tej płycie pisałem swoją magisterkę :)

      Usuń
  2. A brat poranek? Jest?
    najbardziej bym go lubiła :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma... ale może się pojawi :)

      Usuń
    2. To ja na brata poczekam :)))

      Usuń
    3. Cierpliwa jestem :)
      Życie mnie nauczyło.

      Usuń
    4. Cierpliwość to wielka zaleta.

      Usuń
  3. siostra Jekyll i siostra Hyde :) kobieta przewrotną istotą jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się jeszcze potknie, to dopiero przewrotną jest :)

      Usuń
    2. Chyba że jest to Wańka-wstańka wtedy nie jest już tak "przewrotna" :)

      Usuń
    3. to huśtawka jest :) no, a kobiety maja huśtawki nastrojów ;D

      Usuń
    4. Dy­lemat wielu ko­biet: być różą czy kolcem? :)

      Usuń
    5. wytrzymała łodyga utrzyma i kolce i różę :) i to jest właśnie męski dylemat :)

      Usuń
    6. Pytanie brzmi: czy warto utrzymywać różę i kolce? :)

      Usuń
  4. Róża życia w kolorach wstydu, róża śmierci cieniem okryta do snu kołysana nocą zgonu...
    Uwielbiam teksty Kultu
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ko­bieta jest jak róża; na to ma kol­ce, aby je owi­jać płatkami.

      Usuń
  6. A która z nich to noc, a która śmierć...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego inna. Jak w poście pt. Śmierć liścia. Pamiętasz?

      Usuń
  7. Jednej uroda zmienna jest, a drugiej - wieczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I każda ma w sobie piękność.

      Usuń
    2. Ale jedna niesie czasem trwogę, a druga - obietnicę ukojenia...

      Usuń
  8. Ja znam ciut inną bajkę o dwóch siostrach. Niebo i Ziemia. Ta druga - starsza i bardziej doświadczona próbuje tę pierwszą cały czas sprowadzać na ziemię. Ale ta zapiera się, nie chce, nie daje, uczepiła się obłoków i tak się buja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładna bajka. To z jakieś mitologii?

      Usuń
    2. Bardzo możliwe, że w którejś z mitologii jest podobny motyw, ale tę akurat napisało życie.

      Usuń
    3. No tak, życie kreśli różne scenariusze...

      Usuń
  9. W tej pierwszej można się dopatrzyć wyrazistości, konkretności,chęci, druga z kolei daje ciepło, otula... uzupełniają się.
    Lubię fotografować róże.. w każdej fazie jej życia, to niesamowite piękno płatków czyni ją królową...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię fotografować róże. Kilka już tu było, parę z pewnością jeszcze tu zagości.

      Usuń
  10. I Gałczyński... w sam raz na dobranoc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że i na dzień dobry bywa równie dobry :)

      Usuń
  11. obie fotografie są piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z jednej strony takie banalne, a z drugiej nadzwyczajne...

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczy banalnie czasem lubią być nadzwyczajnymi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Życie i śmierć, niebo i ziemia...
    Tak mi się dzisiaj skojarzyło:

    http://www.youtube.com/watch?v=RS_UaPrQ3DI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśl o śmierci nie wywołuje we mnie smutku. Wręcz przeciwnie, to wielka pociecha. Gdy już mam dość, zawsze sobie przypominam: przecież to nie będzie trwać wiecznie ;-)
      I pomaga.

      Usuń
    2. Ja mam ciężkie doświadczenia z tą panią, więc inaczej na to patrzę.

      Usuń
    3. Ja też.
      Ale myślę, że wiele zależy od naszego nastawienia.
      Najpierw rozpaczałam, buntowałam się, bo to było jak obydwoje mieliśmy po 20 lat...w dodatku w tragicznych okolicznościach...szkoda gadać.
      Ale w końcu pozwoliłam życiu zrobić swoje...

      Usuń
    4. Ja jeszcze się zbieram... w sobie.

      Usuń
    5. Mnie to zbieranie zajęło 10 lat, a i to została martwa strefa...
      Oni mają już to co najgorsze za sobą. To my musimy żyć z połową serca...I tą połową nauczyć się kochać jak całym. Ważne, żeby mieć kogo kochać :)

      Usuń
    6. Tak, to bardzo ważne. Żeby mieć kogo kochać.

      Usuń
  15. Może nawet ważniejsze, niż być kochanym.
    Mnie tak naprawdę uratowała miłość do synka. To jedyna miłość, która jest trwała, niezmienna, niezależna od okoliczności. To moja bateria, która się nigdy nie rozładuje :) Ty też taką masz, tylko pozwól jej działać :)
    Myślę, że fotografia i ten blog to też bardzo dobra terapia. W moim przypadku się sprawdziła.
    Trzymam kciuki, żebyś się pozbierał. Sęk w tym, że nasza żałoba kładzie się cieniem na życiu innych, tych, którzy są najbliżej...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...