sobota, 8 czerwca 2013

Dzień szósty - Urodziny

Urodziny... dzień radości, prezentów, życzeń zdrowia i szczęścia, tortów, toastów, czasem zadumy i łezki w oku na wspomnienie upływającego czasu. A dla płci pięknej dodatkowo pretekst do wyjścia do fryzjera, shoppingu i świętowania niekończących się osiemnastych urodzin ;)
Ale są też ludzie, dla których urodziny to przygnębienie lub bolesne wspomnienia. No i są jeszcze Ci, żyjący w mroku. Dla nich jedynym blaskiem czy kolorem jest płomień urodzinowej świeczki.
Bez względu na to kim się jest, w tym dniu najbardziej liczy się, by był ktoś, dla kogo jest się kimś ważnym....





A tu inne interpretacje tematu.

63 komentarze:

  1. Lubię urodziny, bo zawsz emnei nastrajają refleksyjnie. Wspominam siebie i tych innych, kórzy byli dla mnie ważni i nadal mam ich emocjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niemal zawsze imprezę kradnie niejaki Sylwester :)
      Urodziny to dobry czas na takie wspomnienia. Ważne, by się zbytnio nie użalać, bo czas jest ludożercą i nikomu jeszcze nie udało się tego zmienić.

      Usuń
  2. Smutne te Twoje urodziny ze zdjecia.
    Ale rozumiem że miało poruszyć....i porusza.
    Chociaż jakby tam drugi kieliszek stanął, byłoby fajniej....tak życiowo fajniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej kieliszków, tym fajniej. Byleby zbyt dużo do nich nie lać, bo zatraca się rzeczywistość.
      Smutne, bo są tacy ludzie i trzeba o nich pamiętać. Oni są wszędzie: w sklepie, na basenie, w autobusie, a czasem nawet w naszych domach.

      Usuń
  3. Urodziny są jak zegar. Możemy go nie nakręcać, on i tak idzie do przodu. Dobrze zatem spojrzeć na ten zegar, jak mu szło przez miniony rok. No i tę tarczę czasami dobrze jest przetrzeć, żeby zalśniła, choć przez chwilę.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to napisałaś. Podoba mi się.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. To wazny dzien... Trzeba o nim pamietac, chocby nikt innym nie pamietal... Mysle, ze zawsze jest Ktos, kto pamieta o naszych urodzinach, choc o tym nam nie mowi...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najgorszym wypadku jest to nasz Anioł Stróż. Ale milszym jest, jak pamięta jeszcze ktoś bardziej realny.
      Pozdravki

      Usuń
  5. Wlasciwie oddalam wszystkie moje mysli, tej ktora mnie urodzila,a ktorej juz nie ma. Smutasowato bylo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maj był dla mnie trudny, bo to miesiąc urodzin i imienin mamy i rocznice śmierci rodziców.

      Usuń
  6. typowo męskie podejście do tematu, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w czym się objawia ta typowość?

      Usuń
    2. Że nie poszedłeś do fryzjera i nie kupiłeś sobie nowej sukienki....yyyy to jest spodni ;)

      Usuń
    3. Na mnie to nie działa, jedynie zakup nowego obiektywu mógłby coś pomóc ;)

      Usuń
    4. Che, che... ja mam to samo. Do fryzjera chodzę, jak zarosnę, sukienki mam sprzed stu lat i właśnie zbieram na kolejny obiektyw.

      Usuń
    5. U mnie zakupy wstrzymane, są inne priorytety.

      Usuń
  7. Bo człowiek potrzebuje być "dla..."
    Refleksyjnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy ma urodziny Twój syn? /nie musi być szczegółowo, wystarczy jakaś sugestia/

      Usuń
    2. W rzeczy samej, ludzie (większość) ma potrzebę bycia dla kogoś.
      Sugestia? Sugeruję kwiecień :)

      Usuń
  8. Cuz moge dopisac co jeszcze nie zostalo napisane tylko jedno ..spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza ..jak mowil ks.Jan.Twardowski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie mają zobowiązania, celebrują, podróżują, robią kariery, budują domy itd. Nie zawsze jest czas i miejsce na kochanie.

      Usuń
  9. W urodzinach jest jakaś tajemnicza. Zjawiliśmy się na tym świecie po coś, każdego dnia podążamy gdzieś, myślimy o czymś, spotykamy kogoś. Nic nie jest przypadkowe; te myśli, ludzie, zdarzenia. Urodziny mogłyby nas zatrzymać na jakiś krótki czas, żeby choć trochę uporządkować to. Może udałoby się powiązać to w jakąś logiczną całość.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony radość, a z drugiej... świadomość, że ilość tego święta jest ograniczona. Ale co tam: świętujmy i pamiętajmy o innych.

      Usuń
  10. Wolę zwyczaj obchodzenia imienin,nie ma refleksji na temat przemijania. Jak się dawno przekroczyło "smugę cienia" to każde następne bardziej przypominają nastrojem te z Twoich zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też częściej obchodzę imieniny. Jak już pisałem, urodziny i tak kradnie mi jeden facet ;)

      Usuń
    2. A imieniny kradną wszyscy imiennicy :)

      Usuń
    3. Chyba, że ma się jakieś wybitne i niespotykane imię.

      Usuń
    4. A ja od zawsze obchodzę imieniny, podobnie mój mąż. Taki zwyczaj rodzinny. Bardzo mi pasuje taki wymiar świętowania :) I w związku z tym nigdy nie miałam tortu urodzinowego ze świeczkami :) (bez świeczek też nie miałam). I chyba jednak udaje się tak uniknąć pewnej dozy niepotrzebnej nostalgii.

      A zdjęcie świeczki oczywiście świetne, chyba nie muszę tego pisać.
      Lubię Twoje opowiadanie zdjęciami, to już chyba pisałam.
      Pozostaje zawsze pytanie co ja konkretnie mogę zrobić, by ktoś nie czuł się sam - by nie był sam....

      Usuń
    5. W sumie to też częściej obchodzę imieniny, choć większy sentyment mam do urodzin.

      Usuń
  11. Interpretacja piękna, ale smutna. Dla mnie zawsze urodziny są pozytywne. Może jestem dziwna jak na kobietę, ale lubię chwalić się swoim wiekiem. Każdy rok mojego życia to nowe doświadczenia, a kolejny to wyzwania. Szkoda, że nie wszyscy są wtedy szczęśliwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamysł. Generalnie urodziny to radosne święto, ale bywa, ze nei da wszystkich. Warto o tym pomyśleć.

      Usuń
  12. i love the library in the background... I love books...
    very good picture, very good light...
    As ever
    Hugs
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I also like the book. I'm glad that you visited me. A long time you were gone.

      Usuń
  13. Podoba mi się. Wywołuje emocje, a to ważne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dlaczego Ci smutmo w Twoje urodziny?
    Stypa za odchodzacym czasem?

    OdpowiedzUsuń
  15. Smutno Ci w urodziny? Zmień na imieniny...
    Ja obchodzę imieniny.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiam się, jaka jest zawartość tej butelki. Coś żurawinowego, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nie wiem, leży to już z 5 lat, wiem, że słodkie. Mnie nie ruszają mocne alkohole, jak już, to wino wytrawne.

      Usuń
    2. Też mam takie słodkie alkohole w swojej szafie, aż się boję otwierac te butelki, więc sobie stoją :)

      Usuń
  17. Najgorsze urodziny były te pierwsze, czyli moment pojawienia się na świecie. Do dziś odczuwam to jako pomyłkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nie możesz tak myśleć. Świat bywa podły, ale to nie powód by żałować swoich narodzin.

      Usuń
  18. Nic dodać, nic ująć! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój syn jest Koziorożcem, jak ty. Z tym, że on urodził się w Wigilię. Odtąd ten dzień napełnia mnie podwójną nostalgią. Z jednej strony radosne świeczki urodzinowe, a z drugiej - żal, że nie wszyscy zasiąda do wspólnej kolacji. Mój syn ma w swoje urodziny podobne odczucia do twoich. Gdzies tam w ferworze świątecznych przygotowań i czekania na pierwszą gwiazdkę, jego urodziny pozostają w cieniu, ale cóż takie życie :)
    Kiedyś bardzo się śpieszyłam spędzać z kimś urodziny, bo czasu było mało. Tamten wyścig z czasem wygrałam. Teraz odmierzam inny czas dla moich bliskich,którzy są daleko, ale już nie jest tak łatwo, bo czas działa na naszą niekorzyść. A farta miewa się tylko raz w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mroczne urodziny mrocznego gościa.

    OdpowiedzUsuń
  21. W pełni zgadzam się z ostatnim zdaniem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Święte słowa, święte słowa.
    Niech tych świętujących samotnie będzie jak najmniej.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...