piątek, 14 czerwca 2013

Auschwitz-Birkenau



14 czerwca 1940 roku do KL Auschwitz przybył pierwszy transport 728. polskich więźniów (wśród nich było około 20. narodowości żydowskiej). Tak zaczęła się tragiczna historia tego miejsca, zakończona 27 stycznia 1945 roku. Ogółem do obozu trafiło co najmniej 1,3 miliona osób, w tym:
  • 1,1 mln Żydów;
  • do 150 tysięcy Polaków;
  • 23 tysiące Romów;
  • i ponad 30 tysięcy osób innych narodowości.

Liczba zabitych sięgnęła prawie 1,1 mln osób, w tym:
  • 960 tysięcy Żydów, czyli prawie 90% – w tym:
    • 438 tysięcy z Węgier;
    • około 300 tysięcy z Polski;
    • prawie 70 tysięcy z Francji;
    • 60 tysięcy z Holandii;
    • 55 tysięcy z Grecji;
    • ponad 46 tysięcy z Czech i Moraw;
    • ponad 26 tysięcy Żydów ze Słowacji;
    • ponad 24 tysiące z Belgii;
    • 23 tysiące z Niemiec i Austrii;
    • 10 tysięcy z Jugosławii;
  • do 75 tysięcy Polaków;
  • 21 tysięcy Romów;
  • 15 tysięcy jeńców radzieckich różnych narodowości;
  • do 15 tysięcy ludzi innych narodowości.

92 komentarze:

  1. To tragiczny czas był, nie lubimy takich rocznic ale pamiętać trzeba. Nigdy więcej!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat nigdy się nie nauczy na własnych błędach, choćby pierwsze z brzegu: wojna domowa w byłej Jugosławii czy Rwanda.

      Usuń
    2. Świat zawsze znajdzie sobie powód do wojen i zabijania. Jeśli nie będzie to eksterminacja Żydów, będzie to zagrożenie atomowe, wojna domowa, albo to, albo tamto. Pokój nie jest przypisany dla gatunku ludzkiego, niestety.

      Zdjęcia fantastyczne, jak zawsze! Szkoda, że tak mało - bo cały fotoreportaż z tego miejsca w Twoim obiektywie musiałby zwalać z nóg...
      Pozdarwiam :)

      Usuń
    3. Czasem myślę, że szukanie pretekstów do wzajemnego zabijania się, to obok zabijania, ulubione zajęcie ludzkości.

      Usuń
  2. Poruszające zdjęcia i przerażająca statystyka...
    ----
    Zaglądam tu od kilku tygodni... ciekawy blogg...
    Pozdrawiam Halina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak powiedział Stalin: Jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka.

      Usuń
    2. Przykro mi, że zestawiasz mnie ze Stalinem...

      Moją rodzinę "dotknęła" ta statystyka... z obu stron... Mordowano bowiem masowo po obu stronach... a także i na własnym podwórku...

      i nie tylko Żydów...

      Przeraża mnie to, że to nie była ostatnia wojna... wojny trwają, a morderstwa są coraz bardziej "wyszukane"...





      Usuń
    3. Absolutnie nie zestawiam Cię ze Stalinem. Po prostu jego zdanie doskonale ilustruje temat ilości ofiar. On wypowiedział to, co od dawna było wiadome. Od 3 lat na różny sposób przeżywany śmierć 96 pasażerów lotu do Smoleńska, ale nie rusza nas milion zabitych w trzy miesiące w Ruandzie.

      Usuń
  3. Zło zawsze zaskakuje i budzi zdziwienie, że pod takim niebem było to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętasz mój tekst o snajperze? Zło też jest takim snajperem.

      Usuń
  4. Te straszne cyfry z zerami wyglądają jeszcze straszniej. Za każdym zerem kryja się tysiące ludzi: kobiet, mężczyzn, dzici. Ludzi, którzy nie zdążyli przeżyć swoich mażeń. Ktoś zdecydował że nie mięli czasu choćby zakochać się...
    Przeraża mnie to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, choćby zakochać się...

      Usuń
    2. Tylko dzięki bliskiej obecności KOGOŚ udało mi się przetrwać wizytę w tym miejscu.

      Usuń
    3. Dobrze jest mieć takiego KOGOŚ. Oj dobrze...

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. No tak... przecież też masz bloga :)

      Usuń
  5. Każde zdjęcie z obozu będzie przerażające - niestety. Nawet kolorowe piękne niebo nic tu nie pomoże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałem tu osiągnąć podwójny efekt: po pierwsze - kontrast drutu kolczastego obozowego ogrodzenia z pięknem nieba, a drugi... Latem 1944 roku do Birkenau zwożono Żydów z Węgier. Likwidowano nawet do 10000 osób dziennie. Krematoria nie nadążały z paleniem zwłok, więc kopano doły paleniskowe, gdzie ciała pomordowanych przekładano podkładami kolejowymi, a następnie podpalano je. Płonęły dniami, w nocy więźniowie widzieli na niebie krwawą łunę, jak mówili: niebo płonęło.

      Usuń
  6. Ludzie są zwierzętami, tyle w tym temacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzęta zabijają po to, by przeżyć, człowiek zabija z miliona powodów, przeżycie jest na samym końcu.

      Usuń
    2. Chcesz się kłócić ? No to ludzie to zwierzęta rozumne , niektóre z uszkodzonym mózgiem

      Usuń
    3. A od kiedy polemika jest kłótnią?

      Usuń
    4. Dobrze czasem jest wpaść na koniec dnia i ustosunkować się do całości dyskusji :)( Zważając na temat to taki gorzki uśmiech)Wiesz, myślę, że porównanie ludzi do zwierząt jest obraźliwe nie dla ludzi, ale dla tych drugich właśnie. Zwierzę nigdy nie działa z taka premedytacją i w tak świadomy sposób nie niszczy swego gatunku, jak my ludzie.

      Usuń
    5. O to właśnie mi chodziło. Dzięki

      Usuń
    6. I tak umarła owa polemika

      Usuń
  7. Zofia Nałkowska napisała słowa przerażające: "Ludzie ludziom zgotowali ten los".
    Ludzie nie są zwierzętami, zwierzęta są o niebo lepsze.
    Ja mam rodzinę w Oświęcimiu, ciocia zawsze opowiadała o płonącym niebie nad Oświęcimiem. Brak słów.
    Miłej niedzieli życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam tam raz,
    jeszcze w szkole
    pamiętam że płakałam
    widok stosów osobistych rzeczy poruszył chyba najbardziej

    Miejsce przygnebia i budzi uczucie gniewu. Ale za to Twoje niebo ze zdjęć....przepiekne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam pracowałem przez kilka lat.

      Usuń
    2. Ciężko było oglądać to codziennie?

      Usuń
    3. Ciężko. Długo nie miałem ochoty tam wracać, 2 lata temu ktoś mnie poprosił o oprowadzenie, to był mój powrót w to miejsce.

      Usuń
    4. Ja chyba nie chciałabym tam wracać nawet na chwile

      Usuń
    5. Jeśli wyjątkowy to rozumiem.
      dla kogoś takiego pewnie i ja bym się przełamała.

      Usuń
    6. Twoje zdjęcie jest takie bardzo wymowne przez oszczędność środków wyrazu. Bardzo, bardzo symboliczne...

      Usuń
    7. Lubię się skupiać na przekazie, a nie na technice. Może dlatego.

      Usuń
  9. Dużo na te tematy czytałam w młodości, ale chyba z wiekiem jest mi coraz trudniej. Coraz trudniej zrozumieć...
    Poruszające zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem myślę, że tego nie można zrozumieć.

      Usuń
    2. Gdy byłam bardzo mloda pochłaniałam wszelką literaturę dotyczącą miejsc kaźni, eksterminacji, później to uwalniało się ze mnie latami w postaci koszmarów, do tego stopnia, że myślałam, że nie warto mieć dzieci, ze względu na to by uchronić ich przed ewentualnie takim losem. Teraz, gdy jestem mamą nie chcę już czytać o tych okropnościach, wydawało mi się, że już wszystko przeczytałam w tym względzie - a zło ciągle się dzieje, przeraża i zadziwia swoją pomysłowością. Nigdy, do końca zycia nie zapomnę zdjęcia wojownika z byłej Jugosławii dumnie pokazującego do kamery naszyjnik z dziecięcych paluszków.Nie mam za wiele wiary w nas jako ludzi, ale mam dużo wiary w Boga i wierzę, że czasami wznieca iskierkę dobra w ludzkich sercach i dopóki wierzę, dopóty ta nadzieja nie zagaśnie.

      Usuń
    3. Jak już tu wspominałem, pracowałem kiedyś w oświęcimskim muzeum. To była mocna lekcja życia.

      Usuń
    4. A co tam robiłeś, jeśli mogę spytać? Nie każdy ma szansę i jednocześnie siłę na taka lekcję. Myślę, że to zmienia optykę patrzenia na świat.

      Usuń
    5. Droga laviolette, miałam to samo, uważałam, że nie będę nigdy mieć dzieci,żeby uchronić je przed podobnym losem. Nasz kraj szczególnie przesiąknięty jest bólem i cierpieniem, ja dodatkowo wyniosłam to z domu. Nie tak dawno przeczytałam książkę "Dziennik Zlaty Filipowicz" dziewczynki z Sarajewa. Czasy współczesne, to wydarzyło obok nas i świat, wydawałoby się cywilizowany na to zezwolił

      Usuń
    6. Ostatnio sporo w komentarza przewija się temat wojny domowej w byłej Jugosławii. Niebawem poruszę ten temat, bo mam dwa opowiadania osadzone w tamtych klimatach.

      Usuń
  10. Liczby są suche. Milion ludzi, milion drzew, milion latających maszyn... W którymś momencie to przestaje robić wrażenie, bo umysł nie ogarnia takiej ilości. Łatwo sobie wyobrazić motocyklistę rozsmarowanego na ciężarówce, milion tysiące zagazowanych...jak?


    Ta przygarbiona nad drutami lampa... Nie pierwszy raz ją widzę, a wciąż zatrzymuje wzrok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponownie zacytuję Stalina: Jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka.

      Usuń
  11. Statystyka, generalizowanie...
    Nigdy tego nie znosilam, nie znosze I pewnie znosci nie bede.
    Oboz...bylam tam tylko raz. I wystarczy.
    Najbardziej buntuje mnie fakt, ze jest traktowany, przynajmniej tutaj, jako miejsce kazni Zydow. Jedynie. Zreszta II wojna swiatowa jest tozsama z Holokaustem jedynie.
    Straszne to I smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest bardzo smutne, że coraz częściej, zwłaszcza w Ameryce wojnę utożsamia się jedynie z Holocaustem.

      Usuń
    2. To prawda, widziałam kiedyś w telewizji reportaż, w którym wypowiadali się polscy byli więźniowie Oświęcimia. Mówili z goryczą o tym, że zupełnie zapomina się o tym, że obozy koncentracyjne to nie tylko eksterminacja Żydów, że polski rząd po wojnie nigdy o to nalezycie nie zadbal by oddac należytą cześć polskim więźniom, ani nie zadbał o takie wysokie zadośćuczynienie pieniężne jak to potrafili wywalczyć sobie Żydzi. Często z tych opowieści wyłanie się nie do końca idealny obraz Żyda,bywalo, że bywali też po stronie oprawców, ale o tych wyjątkach strach glośno mówić by nie byc zaraxz posądzonym o antysemityzm. Takie czasy.

      Usuń
    3. Nikt nie umniejsza faktu, że 90% ofiar to byli Żydzi czy osoby pochodzenia żydowskiego. Ale te 10% zasługuje na taki sam szacunek i taką samą pamięć. Trzeba o tym pamiętać i głośno mówić. W pierwszym okresie istnienia obozu przywożeni byli tam głównie Polacy, później jeńcy rosyjscy.

      Usuń
    4. własnie o to mi chodzi, nie wiem, czy zostałam dobrze zrozumiana - nikt nie umniejsza tego faktu jak powiedziałeś, ale nie zapominajmy o innych.

      Usuń
  12. Świat się nie zmienia.Nadal pod pięknym niebem dzieją się rzeczy straszne, może na mniejszą skalę ale jakby zsumować to...strach myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniejszą? Rwanda 1994 - ponad milion ofiar w około 100 dni.

      Usuń
    2. Rwanda... Pewnie znasz ten film: Hotel Rwanda? To dla mnie pamiętny rok - rok urodzin mego syna. Znam ludzi, którzy wtedy tam byli. Bylismy wtedy z mężem bardzo młodzi. Gdy pochłonięta byłam cudem macierzyństwa, mój mąż pracował na budowie by nas utrzymać. Po powrocie z pracy mówił, że widział jak w Zaventem ( brukselskim lotnisku)lądowal wielki belgijski transportowiec, własnie ten, który wywoził obywateli belgijskich z Rwandy. Później dopiero poznałam dramat - jak to się wszystko odbyło. Jak ci ludzie zostali pozostawieni samym sobie. Opiekuje się na odległość chlopakiem stamtąd - urodził się własnie wtedy. Jego rodzice nie żyją. Często zastanawiam się w jakich okolicznościach umarli, w jakich okolicznościach on przyszedł na świat. po której byli stronie. Oczywiście, te pytania są tylko w mojej glowie. Modlę się by był szczęśliwy.
      Najgorsze jest to, że tak zawsze było, jest i będzie. Gdzieś tam toczą się dramaty, a na drugiej stronie globu inny ktoś ogląda to na ekranie telewizora popijając poranna kawę i dziwiąc się okrucieństwu tego świata. Tak naprawdę ten świat niewiele obchodzi, chyba, ze zagraża to jego interesom, swiata tego.

      Usuń
    3. Media bombardują nas obrazami z wojen, rzezi i masowych mordów. Pierwotne założenie zapewne było takie, żeby zwrócić na to uwagę, zainteresować świat, pobudzić do działania. Ale jak większość rzeczy uległo to wypatrzeniu, efekt jest taki, że zobojętnieliśmy i, jak piszesz, oglądamy takie newsy przy porannej kawie. Nawet jak nas to poruszy, to na bardzo krótko. Mniej więcej do następnego newsa.

      Usuń
  13. moja mama była tam z wycieczką szkolną jakoś zaraz po wojnie...Wszystko jeszcze no nie wiem jak to napisać, było świeże? Nigdy więcej tam nie pojechała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz po wojnie w Birkenau przetrzymywano Niemców i AKowców, później okoliczna ludność zaczęła rozkradać to, co zostało: deski i cegły z wysadzonych krematoriów. Do dziś można w ścianach niektórych domów zobaczyć siwe cegły - efekt kontaktu z Cyklonem B.

      Usuń
  14. to ja - tuv.Donosicielka nagrody od kneziów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Politycznie poprawnie jest "doręczycielka" :D Nawet listonoszka już jest niepolitycznie ;)

      Usuń
    2. Pies nie odchorował donosicielstwa? :)

      Usuń
    3. Babo ze wsi, poprawność polityczna zniszczy świat, jaki znamy.

      Usuń
    4. no nie:) pies zdrowy ,gorzej z właścicielką, bo mnie bąbelki wody sodowej pękaja w uchu;>

      Usuń
    5. Pojęcia nie mam o co chodzi :)

      Usuń
    6. To zajrzyj do źródła ;)

      Usuń
  15. Slow brak. Bylam tam jako mloda dziewczyna - obrazilam sie na Boga.
    Zdjecia rownie bolesne jak piekne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ciężko zrozumieć jak Bóg mógł na to pozwolić.

      Usuń
    2. Mysle, ze nie ma co tu mieszac Pana Boga, bo stworzyl nas na swoj wzor I podobienstwo, wyposazyl jeszcze w wolna wole.
      I to wlasnie owa wolna wola niekyorych uczynila to milionom.
      Wiele jeet za to odpowkedzialnych przy milczacej zgodzie reszty.
      Mnie tak boli Jugoslawia, bo dziala sie tak blisko. Wtedu bylam jesscze w Europie. I co...I nic.
      Troszke rozmaitej lektury pozwolilo mi zrozumiec te serbsko-bosniackie niesnaski. Tylko co z tego?

      Usuń
    3. Z drugiej strony: "Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. Wreszcie Pan rzekł: Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem". To z Biblii, o Potopie.

      Usuń
    4. Wlasnie, przestraszyl sie tego, co zrobil, jakie monstra stworzyl...

      Usuń
    5. Bóg szanuje wolność człowieka az do granic nieposłuszeństwa. Może jest idealistą :),wychodzi na to że nas trzeba trzymac krotko na smyczy bysmy sie nie pozagryzali...

      Usuń
    6. Ameryko, monstra II wojny światowej też zasługiwały na potop.

      laviolette - a może lepiej byłoby, abyśmy się pozagryzali i odrodzili jako lepsza rasa?

      Usuń
    7. Mysle, za A. Saint Exupery, ze najwieksze problemy ma czlowiek z wlasna wolnoscia.
      Zamordyzm powoduje, ze jest kogo obarczac wina. Wolne wybory...no, jakos trudno samemu siebie winic.
      Podoba mi sie tez zdanie laviolette o szacunku Pana Boga do nas.

      Usuń
    8. Coś w tym jest. Mam taką prywatną teorię, że szczególnie tego zamordyzmu to potrzebują Słowianie.

      Usuń
  16. Really very hard and tragic the history of this place !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It is a warning to what people are capable of.

      Usuń
  17. Just a terrible place, we should never fotget so that this doesn't happen again against any population in ant war.

    Greetings,
    Filip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It scares and warns us against the madness.

      Usuń
  18. Znajoma Żydówka (choć politycznie poprawnie będzie Izraelitka) powiedziała mi kiedyś, że obowiązkiem każdego porządnego żydowskiego rodzica jest zabrać swoje dziecko do Auschwitz. W naszym kraju zdaje się ta tendencja zanikać, próbujemy "chronić" młode pokolenie w swoisty sposób, przedkładając teraźniejszość nad rangę historii. Co jest słuszne? Myślę, że we wszystkim należy zachować równowagę. Jako dziecko, po opowieściach babci, każdy dźwięk samolotu kojarzył mi się z nalotem, miałam nawet spakowane lalki i znałam skrót do pobliskiego poniemieckiego schronu. Obrazy, że szkolnej wycieczki do Obozu zagłady latami przewijały mi się w snach.Nie pozwoliłam siostrze pisać mi po ręce długopisem, bo bałam się,że ślad zostanie na zawsze. Dlatego nie wiem, czy zabiorę dziecko do Auschwitz,chyba nie. O płonącym niebie opowiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 1997 roku służbowo przez miesiąc byłem w Izraelu. Poznałem m.im. ich model edukacyjny w temacie Holocaust. Z jednej strony robił duże wrażenie, z drugiej... bardziej kojarzył się z indoktrynacją. Zaczynają bardzo wcześnie, bo już w przedszkolu. Wycieczki sześciolatków w Izbach Pamięci czy w muzeach Holocaustu to nic dziwnego. Wizyty w kibucach, które zakładali Ci, co przeżyli, apo maturze, a przed pójściem do wojska przyjazd do Auschwitz. Ktoś złośliwy powie, że to marketing Pamięci. Możliwe. Z drugiej strony nic tak nie łączy i nie jednoczy, jak pamięć o przodkach, dniach minionych i wspólnej historii. Tworzy się wtedy silne poczucie przynależności do narodu.

      Usuń
    2. znajomość historii i własnych korzeni daje poczucie przynależności...

      Usuń
    3. W rzeczy samej. Coraz mniej ludzi to rozumie.

      Usuń
  19. the fire is still in the sky ! such a dark, such a terrific past ! what men are able to do !
    terrible images !

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba wszystko już zostało powyżej napisane, choć słowo "wszystko" nie bardzo tu pasuje. Nigdy za dużo słów, by ciągle o tym mówić.
    Podoba mi się pierwsze zdjęcie od góry, a "Niebo" na nim, wcale nie jest piękne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie miejsca są naszym sumieniem. Ciemną stroną sumienia. Musimy o tym pamiętach, by tych plam było mniej.

      Usuń
  21. Obozy koncentracyjne nigdy nie spowszednieją, nie przestaną budzić mojej grozy, jak to w ogóle było możliwe w niby-cywilizowanym świecie...
    Ale nadal dzieją się takie okropieństwa na terenach objętych wojną, że dopóki będą wojny, takie historie będą się powtarzać...

    OdpowiedzUsuń
  22. Man is a Wolf to Man...
    Hugs DP!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Animals kill to survive, the man for a million other reasons.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...