piątek, 12 kwietnia 2013

Zaczarowana dorożka? Zaczarowany dorożkarz? Zaczarowany koń?


44 komentarze:

  1. Zaczarowany pasażer :) Jeden z nielicznych koni dorożkarskich, co jeszcze łeb w górze trzyma...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczarowana dorożka... metafora ludzkiego szczęścia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mistrz Konstanty! Uwielbiam go:)
    Dexter, spraw pare:
    po pierwsze primo- czy moge sie tak do Ciebie zwracac?
    Krocej:) Bedzie mi milo:) A i tak wiadomo o co z tym Passengerem biega:)
    dwa: czy pozwolisz mi na dolozenie linku do Twojego bloga u mnie?
    Dziekuje:)
    I w zasadzie to na tyle na okolicznosc dorozki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałe zdjęcie, jak nie z tych czasów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest zdjęcie z kategorii: zdjęcie z klimatem ~~
    Też bardzo mi się podoba:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość przypadkowo zrobiłem to zdjęcie w Warszawie. Lubię je.

      Usuń
  6. beautiful in B&W §
    happy weekend

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak właśnie myślałam, że to Warszawskie Stare Miasto.
    Nie jestem młoda, ale używam czasami słownika młodych. A więc SZACUN.:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcem czerwca mam nadzieję wypatrzyć jeszcze jedną dorożkę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Gdzie można spotkać takie cudeńka. Trochę zapomniany świat, a czarno-biały koloryt uwypukla przeszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na warszawskim starym mieście. Krakowskie też są ładne, choć bardziej tuningowane pod turystę. Mam w zbiorach, więc niebawem zamieszczę jedną.

      Usuń
  9. Fantastyczne zdjęcie ♥ .

    http://vizualny-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lata temu obok domu mojej babci w Łomży był przystanek dorożek (wczesne lata 60-te). Potem nagle pojawiły się tam taksówki.... Nie ten urok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłem dzień targowy w Jaworznie, jak się na rynek zjeżdżały furmanki z całej okolicy. Komu to przeszkadzało?

      Usuń
  11. nice photo!:))

    greetings from westcoast Norway!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. Greetings from the southern Polish :)

      Usuń
  12. Coś niesamowitego... Wszyscy zaczarowani?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepraszam, mam pytanie, czy mogę wsiąść do tej dorożki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne to zaczarowanie. Ten klimat jest fantastyczny.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nostalgia jest w tych dorożkach, wszystko takie zmęczone zyciem: koń, dorożka i dorożkarz... Kiedys podobną dorożkę sfotografowałam, o tu w tym poście : http://laviolettee.blogspot.be/2012/07/sea-sex-and-sun.html
    Wiesz, odkąd poznalam losy wielu dorozkarskich koni, patrze na nie juz inaczej. któregoś dnia, przestana wozic turystów, budzić radość, zostaną wciągnięte na trap cięzarówki posród innych sobie podobnych i odjadą w nicość. Nie , żebym była jakos szczególnie nawiedzona jeśli chodzi o jedzenie zwierzecego mięsa, ale konie to takie szczególne zwierzęta, jak psy, sa bardzo ludziom bliskie, wierne i potrafia nawiązać z nimi przyjazny kontakt. Poza tym zakochują sie jak ludzie i sa bardzo wierne w milości. Tęsknia i z tęsknoty umierają. Smutny bywa ich los, pozdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My, ludzie też tęsknimy, kochamy i z tęsknoty umieramy. A gdy już nie jesteśmy potrzebni, kończymy na bocznym torze.

      Usuń
  16. No własnie, podobieństwo losów powoduje, że czuję ogromną więź z tymi zwierzetami. Może nie zbyt jasno sie wyraziłam, ale chodzilo mi o to, że gdy jeździec umiera, jego koń wiernie przy nim trwa, a gdy koń nie jest potrzebny, mimo, ze był traktowany jak czlonek rodziny - przeliczany jest bezlitośnie na kilogramy mięsa. I broń Boże nie winię tu nikogo, po prostu stwierdzam fakt. Pochodze z biednych regionów Polski i wiem, ze rachunek ekonomiczny jest prosty. Często włascicieli zuzytych koni po prostu nie stac na to, by je dalej mieć, oni często nie maja na utrzymanie swoich rodzin, a wiadomo - utrzymanie konia kosztuje. Stwierdzam tylko fakt. C`est la vie. I: "tylko koni tylko koni żal", jak spiewała Maryla Rodowicz.
    P.S. Moja dorożka nie jest ładniejsza, tylko ja trochę podrasowałam w Picasie :) Milego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u ludzi inaczej? Starzy ludzie często są przeliczani na ich rentę. Ale rozumiem o co Ci chodzi.

      Usuń
  17. Nie było mnie przez weekend a tu u Ciebie tyle postów do nadrobienia! :) Co do dorożek mówię NIE, choć zdjęcie ładne.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...