sobota, 22 lutego 2014

Spleen... niekoniecznie krakowski



35 komentarzy:

  1. ,,...ze słońcem twarzą w twarz" - bardzo lubię tę piosenkę.
    Wbrew pozorom niesie bardzo pozytywne przesłanie, mianowicie takie, że zza chmur kiedyś wyjdzie słońce - jak na Twoim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kiedyś wyjdzie. Tak samo myślałem, gdy dostałem tę płytę pod choinkę w Wigilię 1981 roku. I kilka lat później wyszło :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie promienie na foto biało czarnych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym ze sposobów jet przymknięcie przysłony, np. na 16.

      Usuń
  3. Very beautiful picture !!!
    Have a nice weekend !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpisałeś się w rzeczywistość krakowską. Szaro, buro, ponuro i słońca nic nie zapowiadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie znaczy, że będzie kolorowo, pięknie i słonecznie.

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że już wkrótce słońce wyjdzie zza chmur i będzie wiele słonecznych dni przed nami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiektywnie rzecz biorąc, to i tak tej zimy słoneczko było dla nas bardzo łaskawe.

      Usuń
  6. życzę Ci tego dobrego wiatru, co chmury rozgoni.... :)
    przepięknie oddałeś obrazem treść.... majstersztyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chmury bywają piękne. A od nadmiaru słonecznego ciepła można dostać udaru :)

      Usuń
    2. oj, ale nie na przedwiośniu... :)

      Usuń
  7. Świetne ujęcie. Choć przyznam, że chciałabym je zobaczyć w kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech, jezioro... fajnie by tam być.
    "Krakowski spleen" z przyjemnością słucham, ale najchętniej "To tylko tango".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maanam mniam mniam :))) przypomniałeś mi. jutro załączam na maksa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I stałą się światłość... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Very expressive with the sun rays!

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, że choć Kora od dawna już Warszawianka, wciąz kojarzy mi się bardziej z Krakowem.
    Nawiasem, całkiem niedaleko mnie mieszkała, ale nie wiedziałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też. I w młodości szwendałem się po Krakowie w poszukiwaniu miejsca, gdzie mieszka :)

      Usuń
  13. Jest jak cud... jak objawienie... to słońce. Codziennie jadąc do pracy podziwiam nad lasem wschód słońca, dlaczego nigdy nie zatrzymałam się by to sfotografować, tylko podziwiam... Pewnie dlatego, by nie tamować ołynnosci ruchu na drodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czasem mam w nosie płynność ruchu. Świat bywa taki piękny, warto się zatrzymać i podziwiać.

      Usuń
  14. Ale nie jesteś blondynka za kierownicą, unikam wzmacniania utartych stereotypów na swój temat, ch, chi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze stereotypami, choćby nie wiem jak walczyć i tak nie wygrasz. A zdjęcia uciekają :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...