środa, 2 kwietnia 2014

Pomosty prowadzą donikąd




64 komentarze:

  1. Świetne ujęcie podłamanego pomostu i jeszcze fakt, że jest czarno białe sprawia, że jest jeszcze bardziej klimatyczne, prawdziwe i trochę smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniane pomosty... Może kiedyś były mostami? Kto to wie. Dziś są jedynie ruiną prowadzącą donikąd.

      Usuń
  2. Donikąd..a ja tak bardzo lubię wchodzić na pomosty, można poczuć się bliżej wody, natury, zupełnie innego świata i nie przeszkadza mi, że prowadzą donikąd. Pozdrawiam jeszcze cieplej bo już kwietniowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pomosty mają w sobie coś magicznego. Z tych jednak ta magia gdzieś uleciała.

      Usuń
  3. Według mnie na końcu pomostu wystaję wędka, ale mogę się mylić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieważne CO, ważne, co podpowiada pamięć emocjonalna i wyobraźnia. Wszak swoimi zdjęciami budzisz emocje i wspomnienia, do których każdy z nas nolens volens się odwołuje. To taka podróż w czasie... retrospekcja miejsc i czasów minionych.

      Usuń
    2. Fakt. Ostatnio jestem zbyt przemęczony i chyba za dosłownie potraktowałem tę wędkę.

      Usuń
  4. To nie pomosty tylko keje, ktorych juz nikt nie kocha:)
    Pozdrowka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zmienia to faktu, że są bezużyteczne.

      Usuń
  5. umm, owszem, należy pamiętać, że mosty są w nas...

    jestem u Ciebie po raz pierwszy i już czuję się oczarowana tym miejscem, dlatego też będę ochoczo powracać...

    miłego Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mosty czasem się pali, pomosty pod tym względem są bezpieczniejsze.

      Usuń
    2. Jeśli ktoś lubi półśrodki, półkroki, owszem.

      Usuń
  6. Jak to pomosty prowadzą donikąd, prowadzą do wody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a woda to żywioł, to przestrzeń, to siła i jednocześnie spokój...

      Usuń
    2. No i zawsze można się utopić.

      Usuń
    3. mozna rowniez skoczyc na gleboka wode i poplynac...:)

      Usuń
  7. Pomosty prowadza do wody,.......najczesciej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W stawie zimna woda;
      Trochę będzie szkoda...
      Trochę będzie szkoda, gdy
      Utopię się w nim.

      Usuń
    2. Zawsze ktos moze podac kolo ratunkowe.
      Albo nauczyc plywac.

      Usuń
    3. Albo odwrócić się i odejść.

      Usuń
    4. Tak... ale czasem to najlepsze wyjście.

      Usuń
  8. I tu się z Tobą nie zgodzę. Prowadzą do siebie samego, bo człowiek stojący na końcu pomostu wsłuchuje się w siebie. A co usłyszy to jego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to donikąd, do utopienia przecież. :-)
    Pierwsze zdjęcie super.
    Pozdrawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to leciało? Do utopienia jeden krok... Czy jakoś tak :)

      Usuń
  10. Wszystko dokądś prowadzi ;)... Pomosty na koniec pomostów np. ;P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jakaś pani wpadła na przystanek tramwajowy i pyta: dokąd ten tramwaj? Do końca - odpowiadam. A gdzie koniec? Na pętli :)

      Usuń
  11. A bit too unstable to walk on, may be, but very appealing to the creative eye ;.)
    Have a wonderful week.
    All the best.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Though they look very fragile, may continue for years.

      Usuń
  12. Niebezpieczne przejście prowadzi do szczęścia...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście, że donikąd. W końcu są tylko z jednej strony...

    OdpowiedzUsuń
  14. A jednak są mile widziane, ech Mazury coś mi się skojarzyły i lato i opalanie na pomoście i skakanie z pomostu i takie tak pomostowe historie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... te pomostowe historie... Bezcenne :)

      Usuń
  15. Pomosty nie prowadzą one nas wyprowadzają na wody głębokie, żebyśmy sobie tam posiedzieli, popatrzyli i pomyśleli co warto a czym nie warto zawracać sobie głowy.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie poniszczone i na dodatek w surowej kolorystyce wyglądają dość przygnębiająco. Wolę jednak mosty ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden most, to dwa pomosty, które spotkały się w pół drogi.

      Usuń
  17. it seems it's not very solid and if you walk on it you know where you go : plouf !!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogólnie masz rację (spojrzałam czy to cytat:)), bo jakby nie było w końcu dalej iść nie można, te pomosty świetne są jako obiekt dla fotografa, inne użyteczne też kończą się, ale poruszać się można dalej, można wybrać łódkę, a dobry pływak sam pokona odległość do drugiego brzegu ...
    Zdjęcia piękne, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co najwyżej są pomostem do kolejnych działań. Same w sobie do niczego nie prowadzą :)

      Usuń
  19. Ale jak przy tym wyglądają... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znowu dajesz do myslenia...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kilka kroków po pomoście i... nicość.

    OdpowiedzUsuń
  22. pomosty do siebie....
    tak sądze...

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakieś takie wielkie wrażenie na mnie wywarł ten obraz, że tylko się gapię i nic mi do głowy nie przychodzi mądrego. Tzn, nawet sie nie wysilam, obraz mówi za siebie, ja patrzę... Czasami masz taki celny strzał w samo sedno sprawy, że komentarz jest zbedny...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...